Dobry wieczór drodzy czytelnicy. Dzisiaj piątek weekendu początek, a jako student pierwszego roku oczywiście wybieram się na imprezę. Najpierw jednak postanowiłem napisać i wrzucić dla Was post. Tym razem na tapetę bierzemy lek na trądzik jakim jest Hascoderm. Czy produkt sprawdził się u mnie i trądzik w końcu zniknął? Czytajcie dalej, a dowiecie się więcej.

Hascoderm – o żelu

Hascoderm to nic innego jak żel, który polecany jest w walce z trądzikiem. Składnikiem aktywnym żelu jest kwas azelainowy. Dzięki temu lek ma mieć działanie antybakteryjne. To sprawia, że nasza cera zaczyna się mniej przetłuszczać, a zmiany trądzikowe są mniejsze. Żel wyrównuje także koloryt naszej cery oraz rozjaśnia przebarwienia powstałe na skutek trądziku. Hascoderm w swoim składzie posiada także liposomy, które przybierają postać fosfolipidowych mikrocząsteczek. Te uwalniają substancję aktywną żelu dopiero w głębokich warstwach skóry. Dzięki temu żel może dotrzeć do źródła problemu i zadziałać na niego od wewnątrz. Produkt oprócz tego, że ma likwidować trądzik, to także powinien nawilżać skórę. Dzięki temu możemy uniknąć efektu wysuszenia, który tak często towarzyszy kuracji trądzikowej. Jeśli chodzi o Was drogie czytelniczki, to używając tego żelu możecie swobodnie nałożyć makijaż. Jeśli zamierzacie jednak testować lek latem, to musicie uważać, ponieważ jego składniki wchodzą w reakcje ze słońcem. Najlepiej więc zabezpieczyć dodatkowo skórę kremem z wysokim filtrem. Producent radzi, aby żel stosować dwa razy dziennie. Lek powinniśmy delikatnie wmasować w zmienione chorobowo miejsca. Jeżeli chodzi o cenę tego produktu, to ta waha się w granicach 35 zł. Przechodzę zatem do opisania moich wrażeń po stosowaniu żelu. Czytajcie dalej, a dowiecie się jak produkt sprawdził się u mnie oraz czy poradził sobie z moim trądzikiem.

Po miesiącu stosowania Hascoderm

Żel Hascoderm stosuję już od miesiąca i zauważyłem na mojej cerze pierwsze dobre zmiany. Przede wszystkim cera o wiele mniej się przetłuszcza. Po drugie wszystkie blizny zostały wybielone! To naprawdę świetny efekt na jaki czekałem. Jeśli jednak chodzi o mój trądzik, to maść niestety na niego nie podziałała. Dlatego też postanowiłem testować lek jeszcze przez jakiś czas i poczekać na dalsze efekty. Trzymajcie kciuki!

Po dwóch miesiącach stosowania żelu Hascoderm

Niestety dwa miesiące stosowania maści nie zlikwidowały moich zmian trądzikowych. Żel Hascoderm rzeczywiście pomógł na blizny i przetłuszczająca się cerę. Jeśli jednak chodzi o trądzik, to nie zauważyłem żadnych pozytywnych efektów. Dlatego też postanowiłem, że odstawiam produkt. Teraz tylko muszę znaleźć coś na zastępstwo.

Przeglądając Internet trafiłem na nowość na rynku, czyli lek Nonacne.

Nonacne – o leku

Nonacne to nowe tabletki, które mają pomóc zwalczyć trądzik. Jak obiecuje producent leku produkt ma rozprawić się z zaskórnikami, krostami, przetłuszczającą się cerą, podskórnymi grudkami i bliznami potrądzikowymi. Nonacne bazuje przede wszystkim na naturalnych składnikach. W składzie leku znajdziemy więc: czerwoną koniczynę, sarsaparillę, witaminę C, wyciąg z pestek winogron, liść pokrzywy oraz znany wszystkim trądzikowcom cynk. Lek ten ma bardzo pozytywne opinie w sieci. Wiele osób potwierdza swoje słowa także zdjęciami, które pokazują efekt przed i po kuracji. Jeśli chodzi o dostępność leku, to niezwykle łatwo można zamówić go na stronie nonacne.pl. Producent radzi, aby dziennie przyjmować 2 tabletki produktu. Jedno zamówione opakowanie, które kosztuje ok. 150 zł, starcza więc na miesiąc kuracji. W mojej domowej apteczce lek już czeka na test. Trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło po mojej myśli.

Nonacne – po miesiącu stosowania

Tabletki Nonacne łykam już przez miesiąc, czyli wybrałem jedno opakowanie. Muszę przyznać, że efekt kuracji lekiem jest… NIESAMOWITY! Produkt usunął większość zmian trądzikowych. Co więcej, moja cera nie świeci się tak jak wcześniej i wreszcie wygląda na zdrową. Zauważyłem także, że tabletki zaczynają powoli rozjaśniać blizny. Oczywiście nie muszę chyba pisać, że zamówiłem kolejne opakowanie leku. Dzięki niemu marzenia o czystej i zdrowej cerze wreszcie się spełniły, a ja już mogę chodzić z dumnie uniesioną głową i nie wstydzić się trądziku.

Porównując dwa produkty na trądzik, czyli Hascoderm i Nonacne zdecydowanie polecam Wam ten drugi. Jak dla mnie tabletki Nonacne, to strzał w dziesiątkę. Lek zlikwidował wszystkie moje zmiany i rozprawił się z bliznami. Przez wiele lat leczenia trądziku stosowałem wiele różnych produktów, jednak żaden nie zadziałał tak jak Nonacne. Jeśli Wy także chcecie przetestować ten specyfik, to zajrzyjcie na stronę nonacne.pl skąd dowiecie się więcej informacji o leku, a także zamówicie produkt. Nie czekajcie i zawalczcie o swoją cerę.