Witajcie moi drodzy! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją nowego produktu na trądzik. Postanowiłem niedawno, że będę publikował dla Was coraz częściej opinie o nowych produktach dostępnych na rynku. Chcę żeby każdy, kto boryka się z problemem trądziku, znalazł na moim blogu coś dla siebie. Dlatego postanowiłem zrobić bazę suplementów na trądzik. Dzisiaj na tapetę bierzemy kolejny lek, suplement, czyli Derminax.

O suplemencie Derminax

W Internetach piszą, że Derminax może być dla Was ostatnią deską ratunku. Jeżeli nie pomagają Wam żele, toniki i inne maseczki to ten suplement powinien stanąć na wysokości zadania. Przede wszystkim ma działać od wewnątrz. To sprawia, że jego działanie powinno być długotrwałe i zwalczy przyczyny, a nie objawy. Preparat ten działa w kilku krokach. Przede wszystkim eliminuje toksyny i martwe komórki. Dzięki temu twoje pory nie powinny się już więcej zatykać, a w konsekwencji nie będzie powstawać zapalenie, które objawi się zaczerwienieniem, wypryskami, krostkami czy innymi niedoskonałościami. Po drugie, Derminax ma wyregulować poziom hormonów. Od razu muszę zaznaczyć, że ten krok trochę mnie przeraził. Zdaję sobie sprawę z tego, że większość krostek pojawia się wtedy, kiedy nasze hormony „szaleją”. Mimo wszystko suplement diety wyrównujący hormony? Nie jestem przekonany, no ale zobaczymy. Po trzecie, lek usuwa objawy, które już się pojawiły. Wszystkiego rodzaju bruzdy, przebarwienia czy zaczerwienienia znikają tzn. powinny zniknąć. Producenci gwarantują także, że pierwsze efekty w stosowaniu leku pojawią się po 2 czy nawet 3 tygodniach. Suplement zawiera naturalne składniki tj. ekstrakt ze skrzypu polnego, pokrzywy, miedź, cynk oraz hydrolizat białek kolagenowych (czymkolwiek on jest). Co do ceny suplementu. Zestaw na miesiąc kosztuje niecałe 150 zł. Nie jest to bardzo wysoka cena, jednak zobaczymy jakie efekty przyniesie lek i czy nie będą to pieniądze wydane w błoto.

Testowanie

Postanowiłem łykać suplement tj. jest opisane na opakowaniu, czyli 1 tabletkę dziennie. Zaczynamy i zobaczymy co z tego będzie!

Po 1 tygodniu

Niestety wysyp! Rozumiem wszystko. Nawet to, że skóra najpierw musi pozbawić się toksyn. Ale to, co jest aktualnie na mojej twarzy to masakra. Gorzej chyba być nie mogło gejzer, na gejzerze. Będę twardy i poczekam dalej. Póki co ocena bardzo zła.

Po 3 tygodniach

Te wielkie zmiany, o których wspomniałem wyżej zniknęły, ale niestety pozostały po nich nieestetyczne przebarwienia. To jak walka z wiatrakami. Na szczęście cera wygląda lepiej niż przedtem, ale nadal daleko jej do doskonałości, którą opisuje producent. Nie mam niestety zamiaru dalej czekać na efekty, których w ogóle może nie być. A co dopiero wydać pieniądze na kolejne opakowanie. Teraz pora czymś uratować swoją cerę, czyli do boju wkracza…

…NONACNE!

Mój ostatni ratunek. Wystarczyły 2 tygodnie, a cera prezentuje się naprawdę nieźle. Szczególnie Wam się spodoba dziewczyny bo jeśli dodacie do tego makijaż to będzie wręcz idealnie. Cena, tak jak pisałem we wcześniejszych postach, też jest niezła. Dla Tych z was, którym nie chce się szukać poprzednich artykułów przypomnę jak działa ten suplement. Dzięki zawartości czerwonej koniczyny lek pomaga ograniczyć nadmierne wydzielanie łoju, który często jest przyczyną zmian skórnych. Sarsaparilla, czyli zioło o działaniu przeciwgrzybiczym i antybakteryjnym. Ten składnik ma na zadanie łagodzić gojące się rany, a także łagodzić stany zapalne skóry. Wyciąg z pestek winogron zawiera składnik o trudnej nazwie 😛 który działa przeciwzapalnie. W leku znajduje się także liść pokrzywy, witamina C oraz cynk. Nonacne zapewnia nie tylko gojenie się zmian na skórze, ale także zapobiega powstawaniu nowych i nawrotom trądziku. U mnie sprawdził się idealnie. Jedno opakowanie starcza mi na miesiąc i łykam 2 tabletki dziennie.

Podsumowując kolejny suplement. W trakcie jego łykania mogłem poczuć się jak błędny Don Kichot z La Manchy, który walczy z wiatrakami. Tylko ja nie miałem nawet swojej szkapy do pomocy, a w walce z trądzikiem zacząłem wspomagać się moim ulubionym ostatnio Nonacne. Póki co, chyba długo z niego nie zrezygnuję bo jak dla mnie ten lek jest strzałem w dziesiątkę. Więc jeśli Ty Także tak jak ma masz wysyp na twarzy po nieudanej kuracji jednym z suplementów, to polecam Ci ten lek, Gwarantuję, że załatwi on sprawę, a trądzik stanie się dla Ciebie wyłącznie przykrym koszmarem sennym, a nie rzeczywistością.