Siemanko drodzy czytelnicy! Dzisiaj czeka mnie gorączka sobotniej nocy! Odkąd zacząłem studiować weekend jest zdecydowanie tym na co czekam z niecierpliwością. W dzisiejszym podboju parkietu będzie przeszkadzać mi tylko jedno: mój trądzik. Chciałbym, aby ten problem już zniknął. Wtedy byłoby mi o wiele prościej. Przecież wiadomo, że każda fajna laska na pierwszy rzut oka widzi tylko moje pryszcze! Koledzy wyrywają fajne dziewczyny, a ja tylko podpieram ścianę z opuszczoną głową. Jednak nic straconego. Sądzę, że niedługo sytuacja się odwróci, a los stanie się dla mnie przychylniejszy. To wszystko dlatego, że zaczynam kurację nowym lekiem przeciwtrądzikowym, czyli produktem Davercin. Chcecie wiedzieć czy Davercin działa oraz jakie przynosi efekty? Jeśli tak, to koniecznie czytajcie dalej.

Davercin – o leku

Davercin to antybiotyk, w którego składzie znajdziemy erytromycynę. Jak działa produkt? Przede wszystkim hamuje on syntezę białek bakteryjnych. Lek blokuje bakteryjne rybosomy i struktury komórkowe, które niezbędne są do syntezy białek. Takie działanie uniemożliwia rozwój, wzrost i namnażanie się komórek bakteryjnych. Zawarty w leku cykliczny węglan erytromycyny wykazuje znacznie silniejsze działanie niż czysta postać erytromycyny. Kiedy zaczniesz stosować lek, to musisz pamiętać o tym, że nie należy nakładać substancji na rany. Jeśli więc masz tendencję do wyciskania krost, to powinieneś tego zaprzestać. Inaczej nałożony na ranę lek może wywołać silne działania niepożądane. Do nich z kolei może należeć: pokrzywka, wysypka, nudności, bóle i zawroty głowy. Jak stosować lek? Roztworem należy smarować zmienione chorobowo miejsca średnio dwa razy na dobę chyba, że lekarz zaleci inaczej. Jeśli chodzi o cenę leku, to ta wynosi ok. 35 zł. Ja już zrealizowałem swoją receptę. Pora więc zabrać się do testu. Informacje zawarte na ulotce mówią, że efekty kuracji Davercinem powinny być widoczne od 6-8 tygodni kuracji. Trzymajcie kciuki!

Davercin – po miesiącu stosowania

Roztwór Davercin stosuję już od miesiąca. Czy jednak zauważyłem na mojej twarzy jakieś zmiany? Niestety na razie nie. Jedno na co zwróciłem uwagę to tyle, że lek lekko zasusza pojawiający się trądzik. Dzięki temu ten szybciej się goi. Jednak nie takich efektów spodziewałem się po miesiącu kuracji. Mimo tego nie zniechęcam się i testuję lek dalej.

Po dwóch miesiącach stosowanie leku Davercin

Niestety smarowanie trądziku Davercinem przyniosło mi więcej szkody niż pożytku. To wszystko dlatego, że lek jest dla mnie zbyt silny. Davercin bardzo przesuszył moją cerę. Ta jest cały czas ściągnięta i sypie się z niej złuszczony i martwy naskórek. Mimo, że nawilżałem twarz tłustymi kremami, to moja cera nadal się buntowała i była zbyt wysuszona. Po konsultacji z dermatologiem postanowiłem więc odstawić lek.

Dwa miesiące mam w plecy, a trądzik nadal jest moim koszmarem. Przeglądając sieć znalazłem kolejny preparat na wypryski. Tym razem padło na suplement diety Nonacne.

Nonacne – o leku

Suplement diety Nonacne, to nowość na rynku. Mimo, że produkt pojawił się stosunkowo niedawno, to już zyskał w Internecie wiele pozytywnych opinii. Nonacne to tabletki, które posiadają niezwykle naturalny skład. Znajdziemy w nich czerwoną koniczynę, sarsaparillę, witaminę C, liść pokrzywy, wyciąg z pestek winogron i cynk. Producent obiecuje, że lek na stałe rozprawia się z każdym rodzajem trądziku. Nie ważne więc czy Twoją zmorą jest trądzik hormonalny, różowaty, czy młodzieńczy. Nonacne powinien poradzić sobie ze wszystkimi odmianami tego problemu. Informacje na stronie internetowej leku mówią, że ten innowacyjny produkt dociera do samego źródła problemów. To rewolucja w walce z trądzikiem, ponieważ większość produktów działa tylko na skutki, czyli same wypryski. Lek przede wszystkim ogranicza wydzielanie sebum. Oprócz tego rozprawia się z krostami, grudkami, zaskórnikami i bliznami. Nonacne zamówicie na oficjalnej stronie producenta: nonacne.pl. Jedno opakowanie leku zawiera 60 kapsułek i starcza na miesiąc kuracji. Oznacza to, że dziennie przyjmujemy dwie tabletki suplementu. Jaki jest koszt tabletek Nonacne? Jeśli chcesz rozpocząć ich łykanie, to musisz przygotować się na wydatek ok. 150 zł. Ja już zamówiłem swoje opakowanie leku. Mam nadzieję, że tym razem nie będę tak rozczarowany jak po kuracji Davercinem. Przechodzę zatem do testu.

Po miesiącu kuracji Nonacne

Tabletki Nonacne łykam od miesiąca i muszę przyznać, że zauważyłem już spore zmiany na mojej cerze. Oczywiście na lepsze! Lek ograniczył wydzielanie sebum więc moja twarz nie świeci się tak jak wcześniej. Oprócz tego Nonacne zmniejsza nowo powstałe zmiany. Trądzik, który już był na mojej twarzy także goi się znacznie szybciej. Szczególnie jednak zadowolony jestem z tego, że na mojej cerze nie pojawiają się już nowe krosty! To naprawdę efekt jakiego oczekiwałem. Nie chwalę jednak dnia przed zachodem słońca. Zamówiłem już kolejne opakowanie i przechodzę do dalszego testowania.

Po dwóch miesiącach kuracji Nonacne

Minęły dwa miesiące odkąd łykam tabletki Nonacne i muszę Wam powiedzieć, że ten lek jest moim strzałem w dziesiątkę. Na mojej twarzy nie ma już praktycznie żadnych zmian! Dodatkowo suplement znacznie rozjaśnił mi blizny potrądzikowe dzięki czemu moja cera wygląda na zdrową, czystą i świeżą.

Jeśli Ty także borykasz się z trądzikiem, to koniecznie zajrzyj na stronę nonacne.pl i zamów jedno opakowanie dla siebie. Ja nie żałuję ani złotówki wydanej na Nonacne. Ta inwestycja opłaciła i zwróciła mi się w 100%. Wszystkim więc, którzy borykają się z trądzikiem gorąco polecam ten suplement diety. To lek, który wreszcie mi pomógł. Koniec chodzenia po dermatologach i faszerowania się antybiotykami. Wreszcie mam cerę o jakiej zawsze marzyłem!