Damelium – opinie, efekty, moje wrażenia po stosowaniu tego antybiotyku na trądzik

Przygotowania do świąt pełną parą! Zapewne także i u Was zaczyna zjeżdżać się rodzina, kuchnia tętni życiem, a cały dom pachnie wypiekami i świątecznymi potrawami. Lubię święta, jednak zawsze jestem narażony na uciążliwe docinki ciotek związane z…moją cerą. Wszystkie porady w stylu musisz jeść to, smarować tym, nie rób tego, mi pomogło to itd. doprowadzają mnie do szału. W tym roku jednak skończą się docinki, a to wszystko dlatego, że trądzik przestał być już moim problemem! Zastanawiacie się jak sobie z nim poradziłem? Spokojnie, odpowiedź znajdziecie w poście, który jest jednocześnie recenzją antybiotyku Damelium. Czy to ten preparat zadziałał na moją cerę tak rewelacyjnie, że trądzik zniknął? Zapraszam do wpisu!

Damelium – skład i działanie tabletek

Daleium to antybiotyk przeznaczony do leczenia trądziku pospolitego i jego różnych odmian. Substancją czynna preparatu jest lymecyklina. Antybiotyk ten działa bakteriostatycznie co sprawia, że ma niezwykle szerokie spektrum działania. Oprócz tego lek działa przeciwzapalnie i likwiduje podrażnienia.

Damelium – efekty i możliwe skutki uboczne

Wiadomo, że stosowanie antybiotyków niesie ze sobą pewne skutki uboczne. Również podczas stosowania tego leku mogą pojawić się działania niepożądane tj. nudności, bóle brzucha, wymioty, biegunka, a także zawroty głowy czy wysypka. Oczywiście stosując lek musisz pamiętać o tym, że nie możesz przy jego braniu pić alkoholu. Oprócz tego jeśli korzystacie z solarium, to także będziecie musieli to ograniczyć. W przeciwnym wypadku lek może poparzyć nam skórę.

Damelium ma likwidować różne odmiany trądziku pospolitego. Lek bardzo dobrze sprawdza się także u osób, które borykają się z ostrą odmianą trądziku. Ma likwidować on wszystkie stany zapalne, podskórne krosty czy grudki.

Damelium – cena

Jeśli chodzi o cenę antybiotyku, to ta w zależności od apteki waha się w granicach od 18-50 zł. Wszystko zależy także od tego, jakie stężenie przepisze Wam lekarz i jak często zaleci brać lek.

Damelium – opinie

Przejdźmy zatem do moich wrażeń po testowaniu tego antybiotyku. Rzecz jasna lek dostępny jest wyłącznie na receptę i konieczna była wizyta u lekarza, aby móc go przetestować. Moja kuracja Damelium trwała ok. 3 miesięcy. Czy w tym czasie lek zlikwidował jednak mój trądzik? Może zacznijmy od początku.

Gdy lekarz przepisał mi Damelium na moje problemy z cerą, to byłem zadowolony, że w końcu dostałem nowy lek, o którym do tej pory jeszcze nie słyszałem. Pełen nadziei kupiłem preparat w aptece. Pierwsze efekty stosowania Damelium pojawiły się po ok. miesiącu stosowania. Moja cera zaczęła wtedy robić się gładsza, a wypryski szybciej się goiły i znikały jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Oczywiście w duchu bardzo liczyłem na to, że efekt się utrzyma i będzie jeszcze lepszy. Niestety na próżno.

Mijał drugi miesiąc kuracji antybiotykiem, kiedy zacząłem miewać ostre wymioty. Myślałem, że to jakieś zatrucie i w ogóle nie powiązałem tego faktu z tym, że przyjmuję Damelium. Następnie zaczęła się biegunka. Całe moje problemy trwały już ponad tydzień, więc postanowiłem wybrać się do lekarza. Ten stwierdził, że może to być wina antybiotyku i polecił mi odstawić lek. Antybiotyku nie brałem raptem dwa lub trzy dni i nagle moja cera zaczęła wyglądać tragicznie! Pojawiać się na niej zaczęły wielkie gule zakończone ropną zmianą. Powiem więcej: takich krost robiło się coraz więcej i więcej aż wreszcie doszło do tego, że wstydziłem się wyjść z domu 🙁 Tego już było za dużo! Nie takiego efektu się spodziewałem.

Stwierdziłem więc, że lek jest do niczego skoro problemy z trądzikiem nawracają ze zdwojoną siłą po jego odstawieniu, a przecież nie będę się faszerował tabletkami przez kilka lat. Nadzieja na zdrową cerę znowu się oddaliła. Jednak nie na długo. Przeglądając sieć w poszukiwaniu preparatu, który pomógłby mi uporać się z trądzikiem trafiłem na pewien suplement diety o nazwie Nonacne.

Nonacne – mój strzał w dziesiątkę!

Ten suplement diety w kapsułkach był moją ostatnią deską ratunku. Teraz jednak jestem strasznie szczęśliwy, że postawiłem na kurację Nonacne. Co mnie do tego przekonało? Przede wszystkim naturalny skład preparatu. Znajdziemy w nim: czerwoną koniczynę, sarsaparillę, wyciąg z pestek winogron, liść pokrzywy, witaminę C i cynk. Producent na swojej oficjalnej stronie, skąd zamówiłem kapsułki obiecywał, że Nonacne leczy każdy rodzaj trądziku. Lek miał uporać się ze zmianami zapalnymi, grudkami, krostami, przetłuszczającą się cerą, a także wągrami czy zaskórnikami. Oprócz tego stosowany dużej preparat miał wybielać przebarwienia oraz nawet spłycać blizny!

Na samym początku nie do końca wierzyłem, że to złoty środek na wszystkie moje problemy. Liczyłem jedynie na to, że tabletki zmniejszą mój problem i już nie będę się musiał wstydzić przed wyjściem na ulicę. Po pierwszych trzech tygodniach stosowania preparatu zauważyłem już, że Nonacne wysusza moje zmiany, które dzięki temu szybciej się goją. Co więcej, lek ograniczył wydzielanie nadmiaru sebum więc moja cera wyglądała na znacznie zdrowszą. Rewolucja jednak nastąpiła po 2 miesiącach stosowania tabletek. Wtedy to na mojej twarzy przestały pojawiać się nowe krosty! Teraz jestem w trakcie 3 opakowania, a moja cera jest czysta, zdrowa i gładka jak nigdy dotąd.

Nonacne – jakość a cena

Zapewne zastanawiacie się ile może kosztować ten cudowny lek na trądzik jakim jest Nonacne. Koszt miesięcznej kuracji lekiem wynosi ok. 160 zł. Nie są to może najmniejsze pieniądze, jednak to jakie efekty daje lek, wynagrodzi Wam wszystkie poniesione koszta. Do tej pory i tak wydawałem sporo na preparaty, które ostatecznie lądowały w koszu. Teraz wydaję więcej, jednak mam pewność, że kupuję suplement, który naprawdę działa.

Borykasz się z trądzikiem i masz wrażenie, że próbowałeś już wszystkiego? Mogę się z Tobą założyć, że jeszcze nie przeszedłeś kuracji suplementem Nonacne. Ta daje naprawdę rewelacyjne efekty i sprawia, że trądzik przestaje być problemem. Nie czekaj tylko wypróbuj Nonacne. Wejdź na oficjalną stronę producenta gdzie dowiesz się więcej o samym suplemencie, a także będziesz mógł zamówić preparat. Dopóki sam nie przetestujesz, nie dowiesz się czy było warto. Od siebie mogę powiedzieć Ci tylko tyle, że Nonacne jest teraz dla mnie najlepszym lekiem przeciwtrądzikowym i nie zamieniłbym go na nic innego.

Oczywiście korzystając z okazji zbliżających się świąt, chciałbym życzyć Wam zdrowia, szczęścia, bogatego Mikołaja i rozwiązania problemów z cerą! Wszystkiego najlepszego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *