Co z bliznami po trądziku?

U mnie już popołudnie, a piszę do Was jedząc śniadanie. Ale tak się dzieje, kiedy do rana baluje się w klubach 😉 Tak, zaczyna się spełniać moje postanowienie o podboju sceny klubowej ;D Poznałem też fajną laskę i choć takie miejsce nie jest dobre do nawiązywania rozmowy, to udało mi się dostać jej numer, więc wszystko da się nadrobić! Ważne jest to, że zaczynam zapominać co to jest nieśmiałość. Z czystą cerą staje się to zdecydowanie łatwiejsze!

 

Efekty kuracji tabletkami nonacne sprawiły, że zacząłem przywiązywać większą uwagę do obchodzenia się z cerą trądzikową w ogóle. Preparaty i środki farmakologiczne to jedno, ale jeśli można samemu zadbać o siebie jeszcze bardziej, to chyba warto?

Na pewno już nie wyciskam żadnych wyprysków (chociaż i tak nie zostało ich zbyt wiele). Zawsze wiedziałem, że to pierwsza zasada przy trądziku, ale czasem trudno się było powstrzymać… W ogóle, przestałem zupełnie dotykać bez powodu swojej twarzy. Miałem wcześniej nawyk dotykania moich krost, zmian, czasem nawet ich drapania. Warto się tego oduczyć, bo w ten sposób tylko roznosimy bakterie i przyczyniamy się do pojawiania się kolejnych pryszczy i krost!

Niedawno jeszcze trochę popalałem na imprezach, ale obecnie nawet się nie dotykam papierosów. Okazuje się, że one tylko nasilają trądzik :/

Poza tym zacząłem się trochę orientować w kwestii zabiegów poprawiających wygląd cery. Można się w tym zagubić – peelingi, mezoterapie, itp. Dopóki trądzik jest zaostrzony, nie wyleczony, nie można sobie pozwalać na takie rzeczy. Ale kiedy cera jest uspokojona po jakiejś dobrej kuracji, można pomyśleć o pozbyciu się blizn i śladów po tych ropnych, głębokich krostach.

Taka np. mezoterapia mikroigłowa. Za pomocą specjalnego wałeczka pokrytego igłami doprowadza się do mikrouszkodzeń na skórze twarzy, które są na oko niewidoczne, ale zmuszają komórki do gojenia i regeneracji. Efekt widoczny jest już po pierwszym zabiegu, ale oczywiście najlepiej poddać się kilku.

Myślę o tym i już widzę uśmieszki moich kumpli – Wojtek idzie do kosmetyczki! Nie obchodzi mnie to. Zgadnijcie kto będzie się śmiał ostatni, kiedy sprzątnę im wszystkie najfajniejsze dziewczyny sprzed nosa? 😉

3 Comments

  1. Dobra, ja tam na żadne igły wbijane w twarz nie pójdę, ale może jakieś dobre tabletki?

  2. łeee jak można drapac te ohydne krosty :/

  3. a kto powiedział, że chłopacy nie mogą chodzić do kosmetyczki? Mamy 21 wiek ludzie!!!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*