Trądzik zaskórnikowy

Trądzik zaskórnikowy

Jeśli małe czarne grudki spędzają Wam sen z powiek, to koniecznie przeczytajcie co na ten temat mam Wam do powiedzenia.

Co to jest i jak wygląda?

Trądzik zaskórnikowy najczęściej dotyka osoby młode, będące w okresie dojrzewania. Na ich twarzy pojawia się wtedy dużo czarnych kropek, wokół których często tworzy się stan zapalny. Taki rodzaj trądziku powstaje w wyniku:

  • burzy hormonalnej,

  • rogowacenia warstwy rogowej skóry,

  • nadprodukcji łoju,

  • złej i niezrównoważonej diety,

  • słabej pielęgnacji.

Dwa rodzaje zaskórników

Tak jak w tytule. Zamknięte albo otwarte. Pierwsze z nich to wyczuwalny pod skórą guzek zakończony stanem zapalnym. Otwarty to czarna kropka na czubku zmiany czyli inaczej znane wszystkich wągry.

Porady dla skóry z trądzikiem zaskórnikowym

Po pierwsze, odpowiednia dieta. To co jemy ma niewątpliwie ogromny wpływ na to, jak wygląda nasza cera. Jeśli jesteś jedną z tych osób, które po zjedzeniu fast-foodu borykają się z trądzikiem, to witaj w klubie. Nasilenie zmian może także pojawić się po zjedzeniu posiłków ostrych, wypiciu alkoholu czy wypaleniu papierosów. Niestety, aby Twoja cera wyglądała naprawdę dobrze, musisz jeść produkty zawierające bogate źródło witaminy A. Nie obędzie się więc bez pomidorów, jajek oraz ryb. Witamina B, to także bardzo dobre oręże do walki z zaskórnikami. Bogate w tę witaminę są następujące produkty: pełnoziarniste pieczywo oraz banany.

Po drugie, odpowiednia pielęgnacja. Mimo, że te dwa słowa powtarzam wielokrotnie to tkwi w nim ogromna siła. Trzeba być jednak cierpliwym w czekaniu na efekty dobrej pielęgnacji. Te pojawiają się często po długim czasie, jednak warto na nie poczekać. Po oczyszczeniu nasza cera stanie coraz bardziej promienna, zdrowo wyglądająca i przede wszystkim pozbawiona wszelkich zmian. Bardzo dobrym rozwiązaniem dla cery z trądzikiem zaskórnikowym jest używanie peelingów enzymatycznych. Te rozpuszczą martwe komórki naskórka przez co zapobiegną powstawaniu zaskórników. Po trzecie, regularne wizyty u kosmetyczki. Spotkałem się kiedyś ze stwierdzeniem, że tylko baby albo zniewieściali kolesie wybierają taką opcję. Według mnie jednak dojrzały i pewny siebie facet wie jak o siebie zadbać i nie wstydzi się skorzystać z porady odpowiednio wykształconej osoby. Takimi są dla mnie kosmetyczki bądź kosmetolodzy. Jest to 100 razy lepsze rozwiązanie niż wyciskanie zmian samemu co może jeszcze bardziej zaostrzyć nasz problem. Kiedy już zdecydujesz się na wizytę u profesjonalistki lub profesjonalisty ,to wybierz zabiegi kawitacyjne. Po czwarte, wizyta u lekarza dermatologa. Jeśli Twoja walka z cerą dotkniętą trądzikiem zaskórnikowym jest ciągle nierówna, to udaj się do lekarza specjalisty. Czasem nasza cera potrzebuje działania od wewnątrz.

Trądzik zaskórnikowy wielu z Was zapewne spędza sen z powiek. Osobiście jednak wierzę, że determinacja, cierpliwość oraz zastosowanie się do powyższych reguł przyniesie wreszcie oczekiwane przez każdego z Was skutki czyli piękną, gładką i promienną cerę.

Trądzik hormonalny

Dostaję od Was wiele pytań i z niektórych z nich wynika, że część z Was boryka się z trądzikiem hormonalnym. Zarówno dla Pań jak i Panów, którzy mają tego rodzaju problemy postanowiłem napisać krótki artykuł o trądziku hormonalnym. Dowiecie się z niego o przyczynach jego powstawania, jak pielęgnować skórę z tego typu problemem oraz jaką profilaktykę leczenia zastosować. Miłego czytania 

Trądzik hormonalny – co to takiego?

Trądzik hormonalny to nic innego jak grube, duże, podskórne grudki, które pojawiają się na żuchwie, szyi, czole oraz brodzie. Najczęściej pojawiają się u kobiet, które ukończyły 25 rok życia oraz tych, które przechodzą menopauzę lub są w ciąży. Trądzik hormonalny wiąże się ściśle ze zmieniającą się w naszym organizmie gospodarką hormonalną. Z trądzikiem hormonalnym jednak bardzo często borykają się także mężczyźni. Tym jednak najczęściej towarzyszy on w trakcie dojrzewania. Pojawia się on się z nadmiaru testosteronu, progesteronu oraz estrogenu. Ze względu na to, jakiego hormonu posiadamy za dużo, wyróżniamy dwa rodzaje trądziku hormonalnego: androgenny oraz estrogenny.

Czym w takim razie są te androgeny?

Są to hormony męskie, które w niewielkich ilościach występują także u kobiet. Do hormonów androgennych należą: testosteron, dihydrotestosteron, androstenediol oraz dehydroepiandrosteron. Androgeny odpowiadają za rozrost masy mięśniowej czy kości. U mężczyzn odpowiedzialne są, za wytwarzanie męskich cech płciowych, popęd płciowy, ejakulację oraz erekcję. Gdy androgenów mamy za mało, to jesteśmy wiecznie zmęczeni, mamy problem z osiągnięciem satysfakcji seksualnej, zmniejsza nam się libido oraz pogarsza samoocena. Zbyt duża ilość tych hormonów może powodować duże owłosienie na całym ciele z wyjątkiem głowy, która zaczyna łysieć. Może także pojawiać się trądzik.

Czym różni się trądzik androgenny od estrogennego?

Z pewnością rodzajem zmian jakie pojawiają się na naszej skórze. Trądzik androgenny, to duże podskórne zmiany lub zaskórniki, które nie posiadają stanu zapalnego. Najczęściej są one zlokalizowane wokół naszej twarzy. Z kolei trądzikiem estrogennym jest trądzik różowaty, któremu często towarzyszy świąd i pieczenie. W przypadku tego drugiego rodzaju trądziku znacznie częściej mogą pojawiać się ropne nacieki. Szczególnie wtedy, kiedy trądzik jest w zaawansowanym stadium.

Profilaktyka trądziku hormonalnego


Ci, którzy uważają, że jedynie hormony mają wpływ na rozwój tego rodzaju trądziku są
w dużym błędzie. Na jego nasilenie może wpływać chociażby stresujący tryb życia lub nasza dieta. Szczególnie wtedy kiedy jest bogata w fast-foody, słodycze i produkty wysokotłuszczowe. Przy takim rodzaju trądziku niezbędna będzie wizyta u lekarza. To on postawi diagnozę z jakim typem się zmagamy i dobierze odpowiednie leczenie. Pierwszym krokiem jaki czeka Cię podczas leczenia jest wykonanie badań hormonalnych z krwi. Gdy zostanie już określone to, jaki typ trądziku posiadasz wtedy lekarz dobierze Ci odpowiednie leki. Najczęściej będą to antybiotyki oraz pochodne witaminy E. Dodatkowo lekarz może zalecić leczenie miejscowe za pomocą różnego rodzaju maści z antybiotykiem czy kremów,
a czasem nawet pewnego rodzaju zabiegi kosmetyczne.
Pielęgnacja skóry dotkniętej trądzikiem hormonalnym
Mimo, że my mężczyźni nie lubimy nakładać na swoją twarz kremów, nie mówiąc jużo dokładniejszej pielęgnacji, to niestety gdy borykacie się z trądzikiem hormonalnym będziecie musieli porzucić swoje złe nawyki i przyzwyczajenia. Odpowiednia pielęgnacja to
z pewnością duży krok w pozbyciu się problemu z trądzikiem. Jak zatem pielęgnować taką skórę? Najlepiej będzie jeżeli to właśnie Twój lekarz dermatolog poleci Ci specyfiki do pielęgnacji twarzy godne uwagi. W tym wypadku mogę się założyć, że będzie Cię czekała wizyta w najbliższej aptece. To właśnie specjalistyczne produkty z aptecznych półek działają na takie problemy najlepiej i nierzadko mogą zdziałać cuda. A jeżeli mowa o pielęgnacji to po pierwsze należy wybrać dobry żel do mycia twarzy. Po drugie tonizowanie czyli odpowiedni tonik. Po trzecie nałożenie kremu. Po czwarte raz w tygodniu maseczki lub peelingi.

Tabletki antykoncepcyjne na trądzik hormonalny


Ten akapit artykułu kieruję do Pań, które pewnie nie raz na różnego rodzaju forach znalazły taki wątek. Po przeczytaniu wielu pasjonujących źródeł należy zaznaczyć, że takie rozwiązanie oprócz wielu oczywistych plusów ma także swoje minusy. Tabletki antykoncepcyjne to nie zabawa i aby dawały określone efekty muszą być naprawdę dokładnie dobrane. Jeżeli Twój lekarz poradzi Ci zastosowanie takiego wyjścia w leczeniu trądziku to czeka Cię z pewnością wiele wizyt tym razem u Twojego lekarza ginekologa. Pierwszym krokiem będzie wizyta kontrolna i wykonanie profilaktycznych badań. Jeśli te wyjdą pozytywne, to można przejść do kolejnego kroku. Dla tych z Was, którym badania wykażą choć najdrobniejszą infekcję koniecznie będzie zastosowanie odpowiednich leków. Kolejnym krokiem jest wykonanie badań hormonalnych. Nawet jeśli zlecał Ci je Twój lekarz dermatolog to ginekolog z pewnością będzie chciał je powtórzyć. Potem czeka Cię wybranie odpowiednich tabletek i czekanie na efekty. Według lekarzy trądzik powinien zacząć przechodzić już po wzięciu pierwszej tabletki. Jak to jednak wygląda w praktyce? Niektóre z Was po zastosowaniu antykoncepcji hormonalnej będą odczuwały złe samopoczucie. Wtedy konieczna będzie zmiana leków. Gdy jednak tabletki nie będą dawały żadnych skutków ubocznych to rzeczywiście można zauważyć sporą poprawę. Dla niektórych z Was leczenie trądziku tabletkami antykoncepcyjnymi zdziała cuda i tutaj my mężczyźni możemy Wam tego zazdrościć. Warto jednak zaznaczyć, że jest to leczenie objawów czyli oznacza to, że po odstawieniu tabletek trądzik może się nasilić. Znam również takie przypadki kiedy dziewczyny stosując przez jakiś czas antykoncepcję hormonalną raz na zawsze pożegnały się z trądzikiem. Mimo tego, że odstawiły tabletki po jakimś czasie.
Trądzik hormonalny wielu z Wam spędza sen z powiek. Głowa do góry to nie koniec świata. Wystarczy odpowiednia pielęgnacja, wizyta u lekarza i ewentualnie jakieś leki, a ten problem przestanie Was dotyczyć. Jak mówi przysłowie „Jesteś tym co jesz”, więc dobra dieta to podstawa. Pamiętaj także o tym, że dobre nastawienie to już połowa sukcesu w walce z trądzikiem. Stres także potrafi zaostrzyć zmiany. Mam nadzieję, że niniejszy artykuł będzie pomocny dla tych z Was, których dotyczy ten problem. W razie pytań śmiało walcie w komentarzach. Dodatkowo też liczę na Wasze opinie i doświadczenia z walki z trądzikiem hormonalnym.

Co z bliznami po trądziku?

U mnie już popołudnie, a piszę do Was jedząc śniadanie. Ale tak się dzieje, kiedy do rana baluje się w klubach 😉 Tak, zaczyna się spełniać moje postanowienie o podboju sceny klubowej ;D Poznałem też fajną laskę i choć takie miejsce nie jest dobre do nawiązywania rozmowy, to udało mi się dostać jej numer, więc wszystko da się nadrobić! Ważne jest to, że zaczynam zapominać co to jest nieśmiałość. Z czystą cerą staje się to zdecydowanie łatwiejsze!

 

Efekty kuracji tabletkami nonacne sprawiły, że zacząłem przywiązywać większą uwagę do obchodzenia się z cerą trądzikową w ogóle. Preparaty i środki farmakologiczne to jedno, ale jeśli można samemu zadbać o siebie jeszcze bardziej, to chyba warto?

Na pewno już nie wyciskam żadnych wyprysków (chociaż i tak nie zostało ich zbyt wiele). Zawsze wiedziałem, że to pierwsza zasada przy trądziku, ale czasem trudno się było powstrzymać… W ogóle, przestałem zupełnie dotykać bez powodu swojej twarzy. Miałem wcześniej nawyk dotykania moich krost, zmian, czasem nawet ich drapania. Warto się tego oduczyć, bo w ten sposób tylko roznosimy bakterie i przyczyniamy się do pojawiania się kolejnych pryszczy i krost!

Niedawno jeszcze trochę popalałem na imprezach, ale obecnie nawet się nie dotykam papierosów. Okazuje się, że one tylko nasilają trądzik :/

Poza tym zacząłem się trochę orientować w kwestii zabiegów poprawiających wygląd cery. Można się w tym zagubić – peelingi, mezoterapie, itp. Dopóki trądzik jest zaostrzony, nie wyleczony, nie można sobie pozwalać na takie rzeczy. Ale kiedy cera jest uspokojona po jakiejś dobrej kuracji, można pomyśleć o pozbyciu się blizn i śladów po tych ropnych, głębokich krostach.

Taka np. mezoterapia mikroigłowa. Za pomocą specjalnego wałeczka pokrytego igłami doprowadza się do mikrouszkodzeń na skórze twarzy, które są na oko niewidoczne, ale zmuszają komórki do gojenia i regeneracji. Efekt widoczny jest już po pierwszym zabiegu, ale oczywiście najlepiej poddać się kilku.

Myślę o tym i już widzę uśmieszki moich kumpli – Wojtek idzie do kosmetyczki! Nie obchodzi mnie to. Zgadnijcie kto będzie się śmiał ostatni, kiedy sprzątnę im wszystkie najfajniejsze dziewczyny sprzed nosa? 😉

ZINERYT – Lek który działa (?) Przez chwilę

Słuchajcie, na drugiej wizycie u dermatologa dostałem już inny lek, skoro pierwszy nie zadziałał. Tym razem lekarz przepisał mi Zineryt. Znacie?  Jest tylko na receptę, więc nie można go kupić na własną. Ma postać proszku do rozrobienia z rozpuszczalnikiem, który jest w „zestawie”. Jedna mała fiolka takiego proszku i 30 ml rozpuszczalnika kosztuje w aptece niecałe 45 zł. Stosuje się dwa razy dziennie na całą powierzchnię skóry dotkniętej trądzikiem. zineryt

Trochę to jest dokuczliwe, to ciągłe smarowanie, poza tym twarz strasznie się po tym świeci :/ Dziewczyny mogą pewnie jakoś użyć pudru czy czegoś tam, no ja tego raczej nie zrobię. Rozważałem długo, czy nie smarować tego jedynie na noc, żeby się tak nie błyszczeć, ale postanowiłem wytrzymać tę niedogodność. W końcu im więcej tego wsmaruję, tym lepiej powinno zadziałać, nie?

Ok., więc opisując Wam dokładnie, co zrobił u mnie zineryt. Na pewno poradził sobie z niektórymi wypryskami – złagodził je, zmniejszył. Te ropne jednak miały się świetnie i w ogóle nie było na nich widać żadnej pozytywnej zmiany.

Poza tym mimo tego całego świecenia, kiedy lek się wchłaniał, miałem wrażenie, że moja skóra jest coraz bardziej wysuszona. Towarzyszyły temu liczne zaczerwienienia.

Stosowałem zineryt jakieś 2 miesiące widząc, że coś tam się niby ruszyło na mojej twarzy, tu zniknęło, tam zniknęło. Liczyłem na dużo więcej, ten efekt był tak naprawdę widoczny jedynie dla mnie, bo znałem niemal dokładną liczbę i rozmieszczenie moich pryszczy. Ludzie w moim otoczeniu nie zauważyli żadnej różnicy. Przeczytałem też opinie, że nawet jeśli komuś to pomogło, to po jakimś czasie skóra zwyczajnie się uodporniła i trądzik wrócił :/ Świetnie. Nie wiedziałem, dalej czekać, marnować czas i pieniądze? Może znalazłoby się coś, co pomogłoby mi i szybciej, i bardziej efektywnie?

Nonacne – nowa nadzieja

Ktoś napisał na forum o Nonacne. Niewiele mówiła mi ta nazwa. Poczytałem trochę o tym środku na ich stronie (http://nonacne.pl). Nie jest to żadna maść, ale zwykłe tabletki. Nie trzeba iść do lekarza, bo to nie antybiotyk. Nonacne ma naturalny skład, same zioła, rośliny, itp. Nie wiedziałem, czy temu zaufać, nie za bardzo wierzę w te wszystkie zielarskie cuda. Trafiłem jednak na sporo pozytywnych opinii. Producent zachwala – to akurat jasne – ale skoro ludzie tacy jak ja są zadowoleni, to może jednak warto?

nonacne-tradzikKupiłem tabletki od razu na ich stronie. Zapłaciłem 150 zł za tabletki, które miały mi wystarczyć na miesiąc. Stosowałem, jak producent przykazał, dwa razy dziennie. To jest na pewno spora przewaga takiego rodzaju kuracji – szybka, „bezbolesna”, w sensie nie wymaga zbyt dużego wysiłku. Na pewno lepiej łyknąć tabletkę, niż pół godziny się smarować w łazience a potem świecić przez pół dnia jak.. no nie powiem co ;P

W każdym razie, jeśli chodzi o efekty. Ok., wybrałem dopiero dwa opakowania (no dobra, zamówiłem kilka dni temu trzecie), więc nie chcę za bardzo się nakręcać, ale… działa, naprawdę działa! Wypryski stopniowo znikają – także te ropne! Wszelkie stany zapalne przy pryszczach, które wyciskałem (taaak, wiem że nie wolno…) się złagodziły. Moja twarz nie jest już taka czerwona, naprawdę widzę w lustrze sporą zmianę! A to dopiero dwa miesiące! Jestem zdecydowanie dobrej myśli. Polecam Wam, naprawdę, spróbujcie sami. Do tej pory nic nie przyniosło takiego efektu dla mojej cery jak nonacne. Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem, żeby pojawił mi się jakiś nowy wyprysk. Widocznie muszę zweryfikować swoje sądy odnośnie roślin i ziół, bo coś w nich jednak jest!

Moi kumple natomiast chyba zweryfikowali swoje sądy odnośnie mojej „pryszczatej gęby”, która wcale już taka pryszczata nie jest. Przestałem im dostarczać powodów do żartów. Znaleźli sobie nowe tematy 😉

AKTUALIZACJA

Wiele osób w wiadomościach, prosiło mnie, zebym wrzucil zdjęcie efektów. Postanowiłem się nim podzielić z wami wszystkimi 🙂 Nie jestem najprzystojniejszym gościem na ziemi, ale to co najważniejsze widać. A raczej teraz po kuracji Nonacne, nie widać!

wojtek

Kogo bawią żarty o trądziku?

Nie wiem, czy przejmowałbym się aż tak stanem mojej cery, gdyby nie moi hmm „kumple”. Miałem akurat to „szczęście”, że w paczce najbliższych znajomych jako jedyny miałem problem z trądzikiem. Jako facet starałem się przed innymi totalnie olewać tę sprawę i nie pokazywać po sobie, że w jakikolwiek sposób mnie to ogranicza. Ale jest jak jest. Nie bez powodu nie prześcigałem się z nimi w podrywaniu lasek. Mimo, że tak ogólnie nie uważam się wcale za jakiegoś ostatniego – jestem wysoki, dobrze zbudowany – to przez te wszechobecne pryszcze nie mam zupełnie pewności siebie. Nieśmiałość totalnie mnie paraliżuje, nie wyobrażam sobie podejść do żadnej dziewczyny, skoro wiem, że w pierwszej kolejności ona zwróci uwagę właśnie na moją pryszczatą gębę :/

Tak twierdzili moi „kumple”. Nie zliczę ile razy kazali mi „zrobić coś ze sobą” bo żadna na mnie nie spojrzy. Moje informatyczne zainteresowania były łączone z tym, że całe życie siedzę przed kompem, więc pewnie nawet nie widzę się w lustrze. A powinienem, bo.. bla bla bla Bo to ohydne, bo okropne, bo pewnie się nie myję. I tak w kółko, niekończące się docinki – niby żarty, ale mnie nie bawiły. nie macie pojęcia :/ Czy macie?

W każdym razie, z jednej strony narobili mi masę kompleksów, z drugiej… faktycznie stało się to impulsem, by doprowadzić się do porządku. Nie chodzi już nawet o laski. Kto ma problem z trądzikiem, ten wie, że chociażby poranne golenie się sprawia trudność :/

Zapisałem się na wizytę do dermatologa i odczekałem swoje w kolejce takich samych jak ja z – jak to się ładnie mówi – cerą problematyczną. W sumie chwilowo mnie to podniosło na duchu, że nie jest z problemem sam. A z drugiej strony – skoro są takie długie kolejki do dermatologów, to czy są w ogóle jakieś skuteczne środki?

Lekarz nie był zbyt rozmowny. Popatrzył, popatrzył, prawie wcale nie skomentował tylko zapisał jakieś leki i kazał przyjść jak się skończą. Przez miesiąc łykałem tabletki, smarowałem wytrwale maścią wszystkie miejsca, które dotknął trądzik i… nic. Serio. Nie widziałem różnicy. W Internecie przeczytałem, że często tak się właśnie zdarza – że pierwszy dobrany lek nie zdaje egzaminu. Niejednokrotnie trzeba kilka razy próbować nim trafi się na jakiś dobry – widocznie mimo że powszechny, trądzik jest bardziej indywidualną kwestią niż sądziłem :/ Prawie się już pogodziłem z całą serią wizyt u dermatologa i nieskończoną ilością wypróbowanych leków. Jutro mam kolejną wizytę, ale jestem dość zniechęcony. Wam coś pomogło?