ZINERYT – Lek który działa (?) Przez chwilę

Słuchajcie, na drugiej wizycie u dermatologa dostałem już inny lek, skoro pierwszy nie zadziałał. Tym razem lekarz przepisał mi Zineryt. Znacie?  Jest tylko na receptę, więc nie można go kupić na własną. Ma postać proszku do rozrobienia z rozpuszczalnikiem, który jest w „zestawie”. Jedna mała fiolka takiego proszku i 30 ml rozpuszczalnika kosztuje w aptece niecałe 45 zł. Stosuje się dwa razy dziennie na całą powierzchnię skóry dotkniętej trądzikiem. zineryt

Trochę to jest dokuczliwe, to ciągłe smarowanie, poza tym twarz strasznie się po tym świeci :/ Dziewczyny mogą pewnie jakoś użyć pudru czy czegoś tam, no ja tego raczej nie zrobię. Rozważałem długo, czy nie smarować tego jedynie na noc, żeby się tak nie błyszczeć, ale postanowiłem wytrzymać tę niedogodność. W końcu im więcej tego wsmaruję, tym lepiej powinno zadziałać, nie?

Ok., więc opisując Wam dokładnie, co zrobił u mnie zineryt. Na pewno poradził sobie z niektórymi wypryskami – złagodził je, zmniejszył. Te ropne jednak miały się świetnie i w ogóle nie było na nich widać żadnej pozytywnej zmiany.

Poza tym mimo tego całego świecenia, kiedy lek się wchłaniał, miałem wrażenie, że moja skóra jest coraz bardziej wysuszona. Towarzyszyły temu liczne zaczerwienienia.

Stosowałem zineryt jakieś 2 miesiące widząc, że coś tam się niby ruszyło na mojej twarzy, tu zniknęło, tam zniknęło. Liczyłem na dużo więcej, ten efekt był tak naprawdę widoczny jedynie dla mnie, bo znałem niemal dokładną liczbę i rozmieszczenie moich pryszczy. Ludzie w moim otoczeniu nie zauważyli żadnej różnicy. Przeczytałem też opinie, że nawet jeśli komuś to pomogło, to po jakimś czasie skóra zwyczajnie się uodporniła i trądzik wrócił :/ Świetnie. Nie wiedziałem, dalej czekać, marnować czas i pieniądze? Może znalazłoby się coś, co pomogłoby mi i szybciej, i bardziej efektywnie?

Nonacne – nowa nadzieja

Ktoś napisał na forum o Nonacne. Niewiele mówiła mi ta nazwa. Poczytałem trochę o tym środku na ich stronie (http://nonacne.pl). Nie jest to żadna maść, ale zwykłe tabletki. Nie trzeba iść do lekarza, bo to nie antybiotyk. Nonacne ma naturalny skład, same zioła, rośliny, itp. Nie wiedziałem, czy temu zaufać, nie za bardzo wierzę w te wszystkie zielarskie cuda. Trafiłem jednak na sporo pozytywnych opinii. Producent zachwala – to akurat jasne – ale skoro ludzie tacy jak ja są zadowoleni, to może jednak warto?

nonacne-tradzikKupiłem tabletki od razu na ich stronie. Zapłaciłem 150 zł za tabletki, które miały mi wystarczyć na miesiąc. Stosowałem, jak producent przykazał, dwa razy dziennie. To jest na pewno spora przewaga takiego rodzaju kuracji – szybka, „bezbolesna”, w sensie nie wymaga zbyt dużego wysiłku. Na pewno lepiej łyknąć tabletkę, niż pół godziny się smarować w łazience a potem świecić przez pół dnia jak.. no nie powiem co ;P

W każdym razie, jeśli chodzi o efekty. Ok., wybrałem dopiero dwa opakowania (no dobra, zamówiłem kilka dni temu trzecie), więc nie chcę za bardzo się nakręcać, ale… działa, naprawdę działa! Wypryski stopniowo znikają – także te ropne! Wszelkie stany zapalne przy pryszczach, które wyciskałem (taaak, wiem że nie wolno…) się złagodziły. Moja twarz nie jest już taka czerwona, naprawdę widzę w lustrze sporą zmianę! A to dopiero dwa miesiące! Jestem zdecydowanie dobrej myśli. Polecam Wam, naprawdę, spróbujcie sami. Do tej pory nic nie przyniosło takiego efektu dla mojej cery jak nonacne. Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem, żeby pojawił mi się jakiś nowy wyprysk. Widocznie muszę zweryfikować swoje sądy odnośnie roślin i ziół, bo coś w nich jednak jest!

Moi kumple natomiast chyba zweryfikowali swoje sądy odnośnie mojej „pryszczatej gęby”, która wcale już taka pryszczata nie jest. Przestałem im dostarczać powodów do żartów. Znaleźli sobie nowe tematy 😉

AKTUALIZACJA

Wiele osób w wiadomościach, prosiło mnie, zebym wrzucil zdjęcie efektów. Postanowiłem się nim podzielić z wami wszystkimi :) Nie jestem najprzystojniejszym gościem na ziemi, ale to co najważniejsze widać. A raczej teraz po kuracji Nonacne, nie widać!

wojtek

5 Comments

  1. A potem wszyscy wstali i zaczęli klaskać.. Nie no serio, ktoś w to wierzy?

  2. widzę, że wszędzie tylko niedowiarki… Nie zaśmiecajcie komentarzy jeśli nie macie nic konkretnego do napisania!

  3. u mnie bardzo konkretnie – 3 miesiące na nonacne i 3 razy lepsza cera. Dla mnie wybor jest prosty, ale jak wolicie

  4. mój kumpel to brał. Pisał, że zajebiste, ale dopiero jutro się z nim widzę to sam ocenie ;D

  5. Kurde, do lata musze pozbyć się tradzika z pleców, chyba to zamuwie

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*